*Oczami Amy*
Gdy byliśmy na miejscu zauważyłam ogromną willę z basenem.
- I wy tu mieszkacie? - zapytałam nie dowierzając.
- No tak, dom jak każdy - powiedział Ross.
- Nie, to nie jest normalny dom to jest piękna willa - powiedziałam zachwycona.
- Chodz już bo zaraz nam tu zemdlejesz - powiedziała Delly z uśmiechem.
Gdy weszliśmy do środka myślałam że naprawdę zemdleje. Zaczęliśmy zwiedzać.
Salon wyglądał tak:
Pokój Rydel wyglądał tak:
- Wow - tylko tyle z siebie wykrztusiłam.
A jej łazienka wyglądała tak:
Pokój Rossa:
Jego łazienka:
Pokój Rockiego brata Rossa:
Pokój Rikera, drugiego brata Rossa, dziwne jeszcze ich nie poznałam a już włażę im do pokojów:
Pokój Raylanda, młodszego brata Rossa:
I jeszcze pokój rodziców:
a teraz kuchnia:
i jadalnia:
( od aut.: szyby są przyciemniane tylko od zewnątrz )
- I jak ci się podoba nasz dom? - zapytała uśmiechnięta Delly.
- Jest super - odpowiedziałam podekscytowana.
- Hej laski, a może popływamy w basenie? - zapytał Ross.
- Jasne - odpowiedziała Delly - A ty co na to Amy? - zwróciła się do mnie.
- No wiecie, bardzo chętnie, tylko ja nie mam przy sobie stroju kąpielowego - odpowiedziałam.
- Pożyczę ci, chodz - powiedziała Delly, i pociągnęła mnie za rękę do swojego pokoju, a Ross powiedział, że też pójdzie się przebrać. I już po chwili byłam ubrana w różowy strój kąpielowy Rydel, a wyglądał on tak:
A strój Delly tak:
Gotowe zeszłyśmy na dół i udaliśmy się na basen, Ross już tam był a gdy mnie zobaczył otworzył usta ze zdziwienia. Blondyn był ubrany tylko w różowe kąpielówki, a jego klata zapierała dech w piersiach.
- To jak pływamy? - zapytała ni stąd ni z owąd Rydel.
- Tak, jasne - odpowiedziałam i na nią spojrzałam, a zaraz poczułam, że moje nogi odrywają się od podłoża i zauważyłam, że jestem niesiona przez Rossa do basenu więc zaczęłam krzyczeć i wyrywać się mu, a moja kochana przyjaciółeczka stała z tyłu i się śmiała. I już po chwili znalazłam się pod wodą razem z Rossem.
- Ross pożałujesz tego!!! - krzyknęłam ze śmiechem kiedy już się wynurzyłam spod wody.
- Tak a co mi zrobisz? Pocałujesz? - zapytał również ze śmiechem, a ja zaczęłam go gonić i kiedy już go złapałam zaczęłam topić. ( od aut.: Oczywiście na żarty XD ) Chwile pózniej dołączyła do nas Rydel i pomogła mi się zemścić się na Rossie. Wygłupialiśmy się tak i nagle ktoś wszedł był/a to.....
Hejka to znowu ja rozdział wiem ma więcej zdjęć niż słów ale no cóż bywa. Jest on specjalnie dla Sandry. Pamiętajcie KOMENTUJESZ = MOTYWUJESZ.
#Wiktoria Lynch#